mam to za sobą / jpii sucks Link
i tak się chooooleeeeernieeeee cieszę :Dgdyż
rzygam historią literatury polskiej, a przynajmniej
martyrologią, narodowowyzwoleńczością, poezją tyrtejską, literaturą rozrachunkową
kurwa mać
jebanym mesjanizmem
paw, wielki, kolorowy paw
ostatni raz w życiu i nigdy więcej, przynajmniej po tej stronie indeksu
a teraz coś z zupełnie innej beczki:
wykaz papaliów w bibliotece WSHE
JPII - osoba, 34 pozycje
JPII - hasło przedmiotowe, 97 pozycji
w tym 38 tomów (!!!) Wielkiej Encyklopedii Jana Pawła II, które to "dzieło" jest studentom uczelni humanistyczno-ekonomicznej absolutnie niezbędne :]
i kupili to gówno za nasze czesne... nie, za moje ateistyczne, antyklerykalne czesne wrrrrrrrrrrr
a "Gramatyki Cywilizacji" nie ma
|03-lipca-2008 | 19:36 | pacz pani, życie... | komentuj (4)|
____________________________________________
zrobiłam sobie dobrze :) Link
Znaczy bez podtekstów. Poprostu kupiłam sobie książkę. To takie prozaiczne, nie ? Pewnie tak, jeśli ktoś często kupuje książki. Mnie się to zdarza sporadycznie, a już taką nowiusieńką, pachnącą drukiem, niemacaną, w prawdziwej Księgarni... no mówię wam - święto. Najbardziejszy jest jednak fakt, że książka jest niebeletrystyczna zupełnie. Najpierw przez pół roku jojczę, że chcę Lód a potem wchodzę do księgarni (bo do seansu w kinie jeszcze 40 minut) i kupuję tę pieprzoną filmologię. I wiecie co ? Fajnie się czyta.starość starość starość starość starość starość
nostalgia nostalgia nostalgia nostalgia nostalgia
Ilu jest purpli w moim hajfiu ? Pięciu. Purpli jest pięciu... jak w każdym innym bojsbendzie.
ps. gorąco kurwa i duszno i się lepi
pps. smoooooooooooołk od de łoooooooootaaaaaaaaaaaa !!!!!!!!!
...... fajer in de skaj....
|11-lipca-2008 | 20:21 | pacz pani, życie... | komentuj (2)|
____________________________________________
ojejkujejkujejkujej Link
Moje osiedle zostało wczoraj pozbawione dwóch topoli i kilku nieco niższych drzew. Samych gałęzi nawet nie liczyłam. Zawieja trwała może minutę. Podobało mi się, proszę tak jeszcze raz :) Burze z piorunami Bardzo i Strasznie.|14-lipca-2008 | 14:00 | pacz pani, życie... | komentuj (6)|
____________________________________________
hmmm refleksje refluksje Link
tekścik"Nie łudzę się, że można sobie zrobić kogoś, kto zawsze będzie mnie kochał (bo z obserwacji wiem, że to niekoniecznie musi się tak skończyć), nie mam ochoty fundować sobie dziecka, żeby miał mi kto podać szklankę wody na starość (bo domy starców są pełne ludzi dzietnych)."
sad, but true
odpowiedź na jeden z najczęstszych i najgłupszych argumentów, z tą szklanką wody
Ja mam 25 lat, nie mam i nie szukam w tej chwili faceta, usiłuję skończyć te pieprzone studia, nie mam mieszkania, nie mam pracy i już wysłuchuję o radościach macierzyństwa i że "zegar tyka". Wciskają mi te dzieci na każdym kroku, co ktoś zaciąży to mam przykazane popadać w zachwyty tudzież spoglądać z pokorą i zazdrością. Na ogół chcę być miła, więc nie mówię, że dla mnie wszystkie te różowe tłuszczaki są takie same i tak samo obleśne... Ale na ręce nie biorę nigdy, co jest wysoce podejrzane, że "jakto, ty jeszcze nigdy dziecka nie trzymałaś ?!?!?!". Ano nie. I żyję i dobrze mi z tym.
Piszę, bo jutro mamy zapowiedziane odwiedziny pewnej "pierwiasrtki". I przyniesie USG i foty swojego płodu pci męskiej o imieniu na K. Już ćwiczę "ochanie i achanie". I się nasłucham o Tch Stópkach, i jak Kopie i Paluszka ssie...
help
|17-lipca-2008 | 15:15 | pacz pani, życie... | komentuj (3)|
____________________________________________
no dobra... Link
Mogę zrobić mostek, mogę. Nawet we wczesnej podstawówce nie dawałam rady a teraz bezproblemowo. Ale na rękach nie stanę, bo mam lęki. Ostatnia próba (6 klasa) skończyła się tym, że kopnełam się moim własnym kolanem w mój osobisty, prywatny nos i mowię wam przerażenie w-fistki - bezcenne... i ta krew na parkiecie jak w dobrym gore. Nie ma mowy.Ostatni raz w życiu mam takie luzy. Korzystam.
|22-lipca-2008 | 16:57 | pacz pani, życie... | komentuj (0)|
____________________________________________
Zalewa nas... Link
Monsun jakiś czy co ? A łeb to mnie tak napier... boli, chciałam powiedzieć, jak nie wiem co. Ściana wody dzisiaj, a wczoraj drzewa rosły z wiatrem - poziomo. Się martwiłam butami na wesele a może poprostu kalosze ? Takie wędkarskie, będą mi sięgać do uszu...Teraz zaczyna błyskać a ja tu siedzę w tych kablach, pięć gniazdek mam pod biurkiem. Piję kawy, zagryzam ibupromem, może gdyby mnie szlag trafił byłoby jak u Frankensteina, wreszcie jakieś oznaki życia.
|24-lipca-2008 | 21:06 | pacz pani, życie... | komentuj (0)|
____________________________________________
jaszczomb Link
Sezon ogórkowy to jest mało powiedziane... ogórek jest jednak "jakiś". A to, co się dzieje w necie (w moich zakladkach przynajmniej) to jest ka-la-rep-ka. Kalarepka w biały dzień. Ja tu chcę uciec od nudnego-jak-psi obrabiania słownictwa i nie mam dokąd.Ślubuję uroczyście, że jak się to skończy (obrona, praca itp.) to zniknę na tydzień nad Morzem. Sama. W ubogiej chatce, przez tydzień ja i alkohol. I żadnych turystów, bo będzie po sezonie. Buahahahahahaaaa (śmiech szaleńczo-opętańczy).

|31-lipca-2008 | 17:03 | pacz pani, życie... | komentuj (2)|
____________________________________________
